|
Start |
|
Arcade Parts |
|
Arcade Stick |
|
MAK/Superguns |
|
Articles |
|
Autor: kowal© Modyfikacja HORI Fighting Stick EX2 Soul Calibur 4
Nie jest to najlepsza baza do modyfikacji ze względu na kompaktowe wymiary i małą tolerancje modeli joysticków i przycisków. Niemniej jednak jest to jeden z niewielu sticków do X360. Obudowa może się okazać zbawienna jeśli gramy na laptopie i chcemy zabierać naszego Arcade Sticka w podróż - zmieści się prawie wszędzie. Zmiana Joysticka HORI z powodu kompaktowych rozmiarów obudowy jest bardzo wybredny jeśli chodzi o joysticki które mogą się w nim zmieścić. Na dobrą sprawę nie ma problemów jedynie z JLW i JLF zmieści się też LS—33 natomiast reszta modeli Semitsu to już akrobatyka i ingerencja zarówno w obudowę jak i w same kontrolery. Można trafić w Internecie na pomyślne modyfikacje z LS—32. Jednak we wszystkich tych projektach zdjęto płytki montażowe z joysticka, obcięto górne krawędzie w bazie oraz zeszlifowano spód drążka prawie pod sam frez e-clipa. Sam joystick zamontowano przewiercając śrubami wierzch blatu i z samego blatu robiąc płytkę montażową dla kontrolera. Uważam że za dużo z tym roboty i nie pakujmy się w ten model podobnie jak i w LS—40. Joysticki europejskie, amerykańskie i koreańskie absolutnie się nie zmieszczą. Mój wybór padł JLF ponieważ najłatwiej go zamontować jak również ma zbliżoną dynamikę działania. Zaczynamy od odkręcenia dna. Joystick w HORI jest przykręcony na 4 śrubach, musimy je wykręcić. Następnie blokujemy śrubokrętem płaskim trzon joysticka od spodu aby móc odkręcić balltop. Po wykręceniu kontrolera musimy odłamać i wyczyścić cztery cylindryczne odlewy w obudowie które służyły do montażu firmowego joysticka. Będą one przeszkadzać gdy będziemy chcieli przykręcić do blatu inny kontroler. Jednak jeśli nasz wybór padł na JLF nie musimy tego robić! Istnieje prosty sposób aby wykorzystać stelaż z tworzywa pod joystick HORI i dopasować go do JLF. Tym samym nie zniszczymy oryginalnego stelaża i możliwe będzie nawet powrócenie do starego kontrolera. Sposobem tym też sam JLF będzie tkwił znacznie stabilniej w obudowie. Unikniemy również niszczenia blatu, większość przeróbek opiera się na przewierceniu blatu na wylot aby móc zamontować bazę JLF na śrubach. Joystick da się też przykręcić w samym plastikowym blacie znajdującym się pod blacha ale i tak zniszczymy artworka aby móc odkręcić blachę, ponieważ otwory pod śruby są zaklejone na rogach. Okazuje się że JLF ma na bazie sześciokątne wgłębienia pod nakrętki, prawdopodobnie jakieś archaiczne rozwiązania montażowe którego Sanwa obecnie nie wykorzystuje ale uwzględniono je przy projektowaniu. Idealnie pokrywają się z tymi z HORI. Należy je jedynie rozwiercić do identycznej średnicy. Mierzymy szerokość wypustek montażowych i dobieramy wiertło o identyczne średnicy. Polecam to robić ręcznie bo to delikatna robota i potrzeba wyczucia. Najlepiej zablokować wiertło w imadle i samemu obracać joystickiem poszerzając otwór. Absolutnie nie przewiercajmy otworu na wylot! Musimy przerwać poszerzanie z chwila gdy koniec wiertła dojdzie do krawędzi spodu oryginalnego otworu dlatego lepiej to robić w rękach i powoli. Odcinamy i odłamujemy fragmenty stelaża w bazie aby nie przeszkadzały one dwóm wypustkom montażowym w bazie JLF. Jeśli wszystko zostało dobrze zrobione joystick powinien wejść odpowiednio na wypustki stelaża i po dociśnięciu go mocno tkwić. Następnie musimy go przykręcić w identyczny sposób w jaki był zamontowany oryginał HORI. Możemy to zrobić na dwa sposoby przy użyciu dłuższych lub krótszych śrub. Oba mają swoje wady i zalety. Przy użyciu dłuższych oryginalnych musimy przewiercić podstawkę z ogranicznikiem w odpowiednim miejscu. Utrudnione mamy potem podmienianie ograniczników bo trzeba wykręcać śruby ale nie uszkadzamy nic w samej bazie. Drugi sposób polega na umieszczeniu śrub pod mikroprzełącznikami. Powstaje niestety problem ponieważ łebek śruby podważa do góry mikroprzełącznik uniemożliwiając zapięcie mikroprzełącznika. Należy ściąć nadmiar tworzywa tworzącego jakby bezel w miejscu otworu pod śrubę. Bardzo łatwo to zrobić a miejsce jest charakterystyczne, po prostu ścinamy to na płask. Łebek śruby jest mniej więcej wysokości odciętego fragmentu więc mikroprzełącznik będzie spierał się łebek na prawidłowej wysokości. Zakręcamy w bazie. Plus tej metody względem pierwszej to łatwe zmienianie ograniczników minusem zaś jest ingerencja w bazę która będzie musiała już mieć na zawsze wycięte fragmenty uzupełnione łebkiem od śruby (lub czymś podobnym) aby zachować prawidłowe położenie mikroprzełączników. Jeśli nie posiadamy wersji JLF z mikroprzełącznikami na terminale 4,8 lub 6,4mm możemy użyć bez problemu oryginalnych mikroprzełączników. Jeśli takowe posiadamy to odrywamy delikatnie przylutowane przewody przy samym lucie, z końca przewodu ściągamy izolację na odcinku około 3-4mm i zapinamy konektory. Przewody są dosyć krótkie a po ściągnięciu izolacji kabel dodatkowo jest skracamy polecam więc na koniec zapiać wtyczkę od goldpin raster 2,54mm i ją dopiero zacisnąć w konektorze. Drążek, pivot jak i actuator z joysticka HORI można bezproblemowo podmienić z oryginalnym od JLF. Joystick w ten sposób zmodyfikowany ma prawidłową wysokość oryginalnego HORI jak również nie ma problemu z zmieszczeniem się na wysokość bazy w obudowie, a tym samym unikamy zakleszczenia jego ruchów dotykającym go blaszanym dnem. Na krótszym drążku od HORI skraca się oczywiście i rzut i angaż co może się okazać zbawienne zwłaszcza gdy gramy na octagonalu. Problem jest taki że po bliższych oględzinach actuator w tej serii HORI okazuje się nieznacznie różnić w budowie wewnętrznej i po zapięciu na drążek może powodować minimalne śladowe uczucie podwójnego przeskoku przy aktywacji mikroprzełącznika. Wiec trzeba wybrać co nam bardziej odpowiada. Jeśli zostajemy przy oryginalnym drążku będzie on nieznacznie wyżej wystawał ponad poziomem blatu, ale można się przyzwyczaić po dwóch tygodniach grania do nowej wysokości. Powstanie niestety problem z zakleszczeniem spodu trzonu o blaszany spód obudowy. Koniec trzonu należy zeszlifować prawie pod samą krawędź frezu pod e—clip. Dodatkowo należy dołożyć małe podkładki w miejscu gdzie są mocowania śrub i wsporniki. Najlepiej je lekko przykleić na Super Glue. Zabieg ten spowoduje że dno będzie ciut wyżej i koniec trzonu nie będzie dotykał blaszanego spodu. Zmiana przycisków Przyciski są stosunkowo proste do zamontowania, otwory są zgodne z średnicą japońskich produktów Sanwy i Seimitsu i wynoszą 30mm. Oczywiście pasują do modyfikacji tylko regularne modele, wyższej klasy przyciski serii RG czy GXN się nie zmieszczą ze względu na znacznie wyższe mikroprzełączniki. Polecam OBSF - 30 lub OBSN30 te ostanie musimy zakręcić przy użyciu nakrętek Seimitsu bo są węższe. Terminal przycisków HORI musimy wylutować z PCB. Problem mogą sprawić przyciski A i B osadzone na część PCB z chipem musimy zachować zwiększoną ostrożność nie nagrzewać za ostro bo w pobliżu są inne elementy. Po wylutowaniu musimy zeszlifować ząbki na krawędziach otworów w blacie. Pilnikiem lub kamieniem zapiętym na wiertarkę podobnie jak to ma miejsce przy modyfikacji Dreamcast Arcade Sticka. Trzeba to robić bardzo ostrożnie aby nie zahaczyć o PCB! Następnie Przyciski HORI mają na mikroprzełącznikach krótsze terminale, węższe i okrągłe na przekroju. W miejsce na PCB gdzie wchodziły i były zalutowane terminale mikroprzełączników Sanwy absolutnie się nie zmieszczą. Pozostaje nam jedynie przylutować przewody do PCB a ich końce do odgiętych całkiem na bok terminali Sanwy. Musimy je odgiąć aby nie wadziły o PCB bo po zakręceniu dna PCB może nacisnąć na terminal i cały mikroprzełącznik zapadnie się w obudowę przycisku a tym samym zostanie on aktywowany. Z tego samego powodu nie używamy w tym wypadku konektorów liczy się każdy milimetr zaoszczędzonego miejsca, lutujemy przewody bezpośrednio do terminali i oklejamy taśmą izolacyjną. Ponieważ PCB nie jest utrzymywane w odpowiedniej pozycji przez terminale należy dla bezpieczeństwa zaizolować blaszany spód taśmą aby nie było zwarcia gdyby któryś z końców PCB dotknął lutem do blachy. Izolujemy jedynie obszar w obrębie PCB unikamy naklejania czegokolwiek w obszarze joysticka aby niepotrzebnie nie pogrubiać blachy w tym miejscu. Poniżej finalny efekt modyfikacji komponentami Sanwy. |